Notes

Bibliography

*  Emil Zegadłowicz: Motory, 1938, contains 6 illustrations by Stefan Żechowski.

*  Leon Kruczkowskiego: Pawie pióra. 1946, illustrations by Stefan Żechowski.

*  Emil Zegadłowicz: Zmory, 1957, contains 18 illustrations by Stefan Żechowski.

*  A. Mickiewicza: Dziady: Ballady. illustrations by Stefan Żechowski.

*  J. Słowackiego: Anhelli, illustrations by Stefan Żechowski.

*  Jerzy Żuławski: Na Srebrnym Globie, Krakow 1956 edition contains illustrations by Stefan Żechowski.

*  LES “ENFERS” DOMAINE POLONAIS, Author: Andrzej Banach, Publisher: Jean Jacques  Pauvert, Hardcover and paperback, 1966, Pages: 245, Small square 20cm format. Numerous  Illustrations in b/w, around 10 by Stefan Żechowski, a few in color and one on cover.

*  Kosciuszko Foundation, Stefan Żechowski. Erotics, Fantasies, Portraits. New York 1974. 8, pp.  exhibition catalog text in English, a list of 57  presented works and 10 reproductions.

*  Stefan Żechowski, Na Jawie, 146p with 65 pages of art, Hardback, Lodz 1981

*  Stefan Żechowski. Album rysunków do Motorów Emila Zegadłowicza (Album of drawings to Emil  Zegadłowicz Motors), 94s. 21×22 cm. , Pub. Beskidzka Oficyna Wydawnicza BTSK Publishing House,  1986. ISBN:8370040543 9788370040543, OCLC Number:749207261. Reprodukcje wykonano ze  zbiorów Muzeum im. E. Zegadłowicza w Gorzeniu oraz 1 wyd. “Motorów” E. Zegadłowicza.

*  Stefan Żechowski 1912 to 1984. Katalog z wystawy – Muzeum Poczty i Telekomunikacji – Wrocław  1995.  Exhibition catalog that was organized in October and November 1995 by Post and  Telecommunications Museum in Wroclaw. Softcover 26p.

*  Stefan Żechowski, Katalog z wystawy – Muzeum Narodowe – Kielce 1997, ISBN 8390621223,  9788390621227, Language Note: Polish and English.

*  Katalog z wystawy – Galeria Esta – Gliwice 2000

*  Śniłem swoją sztukę. Malarstwo i rysunek Stefana Żechowskiego, Katalog wystawy w Pałacu      Krzysztofory, Kraków 2002

*  Ryszard Wojcik, Kusiciel Demonow, opowiesc o Stefanie Żechowskim (Temptor of Demons, a story  about  Stefan Zechowsk) Pub.Tilosz i S-ka – Warszawa 2001, ISBN 8391651002, 9788391651001,  162 pages. Many illusrations.

*  Emil Zegadlowicz, Stefan Żechowski, Marian Ruzamski. Correspondence Volume 1 1936-1937,  edited by  Miroslaw Wojcik, Wydawnictwo Akademii Świętokrzyskiej Kielce 2002, t. 1–2, s. 427+233 + 18 nlb.

*  Emil Zegadlowicz, Stefan Żechowski, Marian Ruzamski. Correspondence Volume 2 1938-1944,   edited by  Miroslaw Wojcik, Wydawnictwo Akademii Świętokrzyskiej Kielce 2002, t. 1–2, s. 427+233 + 18 nlb.

*  Symbioza artystycznych fascynacji “Motory” i “Zmory” Emila Zegadłowicza w ilustracjach Stefana Żechowskiego, Muzeum w Bielsku-Białej, Redakcja: Iwona Purzycka, Tekst: Teresa Dudek, Bujarek Druk: czarno- biały, ISBN: 978-83-881053-2-6, Bielsko-Biała 2009

 *  Stefan Żechowski, Published by U-Jaksy Gallery, Miechow, 2009, 120p, ISBN 978-83-927672-9-9, many pictures.

Stefan Zechowski
Born 19th July, 1912, died 28th October, 1984

Draftsman, book illustrator, painter (pastellist). Born in Książ Wielki in Kielce region of Poland. In 1932 he graduated from the Ornamental Arts and Crafts School in Cracow. In 1912-1936 he was a member of the Polish, very traditional, artistic group “Tribe of Die-Hard Heart” and he was fascinated by its leader, “Master” Stanisław Szukalski . In 1937 he executed a cycle of 37 illustrations for the novel “Motors” by Polish author Emil Zegadłowicz, which were then confiscated by the government in 1938 and Zechowski was accused of “anti-government rebelliousness and immorality” because of the illustrations. In the 1930s he executed several drawing cycles: “Childhood Memories”, “Dreams of Power”, “War”, “Summits”, “Hymns to Nature”, “Ill Earth”. In 1946 he joined the Polish Workman’s Party (PPR) – in the 1940s and 1950s he took up the socialist realism style of artistic expression, he executed portraits of famous leaders of the world and Polish workman’s movement (Marx, Lenin, Stalin, etc.). In the 1950s he illustrated a few novels by Polish novelists and writers (Jerzy Żulawski, Emil Zegadłowicz), he designed postage stamp series dedicated to the Polish history and culture. Thanks to the personal interests of Polish art scholar Andrzej Banach his drawings were exhibited in Brussels in 1965 and in 1966 their reproductions appeared in some anthologies of erotic art (“Les chefs-d’¬øuvre de l’amour sensuel”, “Les enfers” by A. Banach). In 1973/1974 he got a scholarship stay in New York from the Ko¬øciuszko Foundation. In 1981 he published his memories under the title “Daydream”. After his death his works (mostly drawings) were displayed in several art galleries and museums (Bytom, Kielce, Cracow, Miechow, Warsaw, Wroc¬øaw, S¬øupsk, Zabrze).

All through his life Zechowski was unknown and underestimated, mostly on account of his introverted nature non-bothering on purpose with the modern world’s affairs. He was full of hatred for the contemporary art. He mastered to perfection a draftsman’s m√©tier (charcoal, pencil, crayon), but in the 1960s and 1970s he focused on pastel representations of erotica, and his very original, rather archaic and old-fashioned style. Which excluded him from the avant-garde orientated Polish artistic circles. He admired the symbolic art of the great European 19th century artists – like them he considered the woman as the evil Eve tempting the man to low-moral and amoral, earthly deeds having little in common with the heavenly creation of the art. On the other hand the Zechowki’s woman, so colourful, pulchritudinous, plump and seductive as man’s indispensable better half, the beautiful burden to carry. As a draftsman Zechowski was always studious and exact, as a pastellist superficial, sketchy, monotonous, sometimes kitschy. Many museums, art galleries and private collections in Poland possess his works.

Summary by Iwona Rajkowska, National Museum in Kielce

Sztuka erotyczna Żechowskiego 

Erotyczne przedstawienia w sztukach wizualnych wyśledzić można już w paleolicie i zwłaszcza w neolicie. Bardzo ściśle były one jednak związane z religią, magią, kultem płodności, nigdy jako cel sam w sobie, ale nośnik określonej, zrozumiałej dla każdego symboliki (spektakularne figurki Wenus sprzed 20 tysięcy lat, wytwarzane od Atlantyku po Bajkał, a uosabiające matriarchalną Matkę-Ziemię). Taki religijny erotyzm przetrwał tysiąclecia i znają go współczesne tzw. ludy pierwotne Afryki i Azji.

Erotyzm świecki jako drugi nieodłączny nurt sztuki erotycznej charakteryzował sztukę starożytnych Grecji i Chin oraz nowożytnej Europy. To Grecja właśnie wprowadziła pełną męską nagość – czy był to delikatny, androgyniczny Apollo, czy też krępy, muskularny Herakles. Również tylko w klasycznej Grecji osiągnięta została – niepowtórzona już nigdy potem – doskonała równowaga pomiędzy zimnym estetyzmem klasycyzmu i gorącym sensualizmem ocierającym się o zły smak, bo nie “bezinteresownym”, jak by powiedział Kant, wzbudzającym niezdrowe pożądanie oglądanego przedmiotu. W starożytności hellenistycznej apollińska erotyka zmienia się w dionizyjski seks, któremu patronują Sylen, Satyr, Pan i Faun – według przekazów w tym to okresie powstawały popularne przedstawienia mitologiczno-pornograficzne, autorstwa Nikofanesa czy Parraziosa, a kobiecym ideałem stała się Wenus Kalopyga (Pięknotyła).

Późny Rzym i świat chrześcijański oceną pozytywną obdarzył wstydliwość rozumianą w znaczeniu nowożytnym, uduchowił piękno, odarł ze zmysłowości. Pomijając renesans (triumfalny powrót ludzkiej cielesności) jedynie “eleganccy” malarze francuskiego rokoka XVIII wieku, i też na krótko, oddali swe pędzle na usługi sztuki czysto świeckiej, z premedytacją erotycznej, wyzwolonej. Klasycyzm ponownie zwrócił się ku rzymskiej cnocie, natomiast nad całym wiekiem XIX zaciążył purytański wiktorianizm i, poza nielicznymi wyjątkami, do których na pewno zaliczyć można Aubrey Beardsleya, freudowskie stłumienie artystycznego seksualizmu, który dochodzi do głosu tylko pod wzniosłym pretekstem egzotycznego romantyzmu (Eugène Delacroix) lub akademickiej stosowności, kiedy to historyczno-biblijny temat rozgrzeszał twórcę z malowania z lubością soczystej odaliski, której ciałem delektował się później na ścianie swego apartamentu bogaty burżua (Jean-Auguste Dominique Ingres, Adolphe William Bouguereau). Wiek XX i sztuka abstrakcyjna odsunęły zdecydowanie na margines erotyczne przedstawienia, wykluczając z głównego nurtu i deprecjonując, a całą schedę po sztuce erotycznej przejęło kino i ilustrowane czasopisma.

Stefan Żechowski w latach 30. wchodząc w swe artystyczne dorosłe życie, hołdując jednoznacznie od początku sztuce ewidentnie realistycznej i będąc wrogo usposobionym do wszelkiej abstrakcji, znalazł się w sytuacji bardzo dla siebie niekorzystnej. Wyzwoliwszy się spod dominacji uwielbianego mistrza Stanisława Szukalskiego, poszukując indywidualnego stylu, wcześnie skierował swe zainteresowania ku sztuce wypełnionej ludzką cielesnością, obdarzonej jednak swoistą, mającą swe źródło w introwertycznej naturze artysty, surrealną symboliką. Poza portretem (włączając w to portret imaginacyjny i polityczny) i autoportretem, dokumentującym kunszt rysownika, obrana przez niego tematyka i stylistyka trudno przystawały zarówno do socrealistycznych wymogów państwowej sztuki po 1945, jak i europejskich i amerykańskich standardów kolejnych awangard czy to kierunków nieprzedstawiających czy też, jak pop-art czy hiperrealizm, nowocześnie realistycznych. Toteż Żechowski z konieczności i wyboru stał się odludkiem i artystycznym samotnikiem, twórcą zapoznanym przez historyków sztuki, bo nie przez kolekcjonerów, i to głównie w Polsce, bowiem dzięki osobistym zainteresowaniom Andrzeja Banacha jego erotyki miała okazję docenić Europa.

Żechowski swój pastelowy świat, gdy chodzi o ulubioną technikę i preferowaną gamę kolorystyczną, wypełnił walką płci pozbawioną klasycznej greckiej równowagi, z założenia bowiem, podług przekonań, odczuć i idiosynkrazji artysty, z góry przegrywa ją mężczyzna. W tym świecie mało realnej erotyki, poza nielicznymi przykładami bardziej naturalistycznego seksualizmu, dominuje kobieta, wyolbrzymiona, dosłownie przytłaczając swą steatopygiczną bujnością kształtów i matriarchalnym, radosnym despotyzmem uduchowionego, bezbronnego mężczyznę – Apolla nie Heraklesa. Wspomaga ja w tym zniewoleniu, towarzysząc nawet zakochanym, wężowata, surrealna istota w połączeniu lub wymiennie z atrybutami śmierci – ulubiony, symboliczny rekwizyt Żechowskiego o biblijno-uniwersalnej wymowie; to nie tylko katolickie uosobienie grzechu, zejścia na manowce amoralnego seksualizmu, to także rozpowszechnione w wielu kulturach starożytnych uosobienie buchającej, zaborczej męskości, falliczny symbol prokreacji ziemskiej, w przeciwieństwie do boskiego, samotnego tworzenia Sztuki.

Z rozkoszną sztuką francuskiego rokoka sztuka Żechowskiego ma niewiele wspólnego, z nielicznymi, z premedytacją naśladowczymi, pięknymi wyjątkami tak, jeśli chodzi o dominującą wymowę i nastrój. W świecie artysty brak beztroskiej radości korzystania z uciech zmysłowego życia, istnieje za to samotność, lęk nie do przezwyciężenia i oczekiwanie Złego nieodłączne od ziemskiej egzystencji (częsty motyw planety). Ciężki nastrój budują użyte – obok różu, bieli, żółci, szarości, błękitu, jasnej zieleni – zieleń ciemna, czerń, brąz, brunatny, ciemny fiolet, brudna czerwień, granat. Pulchnymi, rubensowskimi pięknościami Żechowskiego jego mężczyźni nie cieszą się, bo wiedzą, że te pulchności nie są niewinne, a modliszkowato zdradliwe, wciągające w ciemność, jak za młododopolskich czasów, kiedy to kobieta mogła być tylko kuszącą do złego Ewą. Radość kontemplującego powinien przynieść ze sobą oglądający Żechowskiego widz.

Iwona Rajkowska, na podstawie tekstu w katalogu wystawy „Stefan Żechowski, MNKielce 1997”

Erotic Art of Żechowski 

Erotic representations in the visual arts may be traced back to the Paleolithic and Neolithic Ages. They were at most of primarily religious, magic, fertility worship significance, never as a purpose in itself, but a vehicle for definite, understandable for everyone symbolism (spectacular statuettes of Venus dated 20 thousand years before, produced in whole Europe and being the embodiment of matriarchal Mother-Earth). The religious erotica lasted thousands of years, and is still acknowledged by the present tribes of Africa and Asia.

Lay erotica as a second inseparable trend of erotic art characterised art of ancient Greece, China, and modern Europe. It is Greece that introduced full male nude – let it be delicate, androgynous Apollo or thickset, muscular Hercules. In classical Greece also was reached – never repeated in future – perfect equilibrium between cold aestheticism of classicism and hot sensuality verging on bad taste, because not “disinterested”, according to Kant, but inducing luring desire of a viewed object. During Hellenistic Antiquity apollonian erotica changed into Dionysian sex patronised by Silenus, Satyr, Pan and Faun – it is documented that in that period mythological-pornographic representations were produced by Nikophanes or Parrhazios, and a female ideal became Venus Callipyge (with beautiful buttocks).

Late Rome and the Christian world primarily valued shyness in the modern sense, spiritualised beauty, stripped it of all sensuality. Except for Renaissance (the triumphal come back of human sensuality) only “elegant” painters of French Rococo of the 18th century, and for the very short time, dedicated themselves to the pure lay art, premeditated erotic, liberated. Neoclassicism once again paid attention to the Roman virtue, and the 19th century was overwhelmed by the Victorian Puritanism and, except for few examples Aubrey Beardsley including, Freudian smothering of artistic sexuality, which finds expression only in noble disguise of exotic romanticism (Eugène Delacroix) or academic correctness when a historical-biblical theme absolved an artist from painting with gusto a plump odalisque whose body a rich bourgeois delighted in on a wall of his apartment (Jean-Auguste Dominique Ingres, Adolphe William Bouguereau). The 20th century and the abstract art made definitely marginal erotic representations, excluding from the mainstream and depreciating them, and the whole erotic output was inherited by cinema and tabloids.

Stefan Żechowski starting during the 1930s his adult artistic career and from the beginning being unambiguously a great believer in art evidently realistic and an adversary of all abstract art, found himself in a very disadvantageous position. Having freed from an dominant influence of his admired master Stanisław Szukalski, seeking his individual style, very early took an interest in art centred on human sensuality, but accompanied by special surreal symbolism rooted in the artist’s introvert nature. Except for portraiture (imaginative, political and self portraiture including) documenting his draughtsman’s mastery, his subject matter and style hardly squared with both artistic state social realism after 1945 and European and American subsequent avant-garde, abstract or modern realistic, like pop-art and hyperrealism, movements. So out of necessity and by choice Żechowski became a recluse and artistic loner, an artist forgotten by art historians, and mainly in Poland, but not by collectors – thanks to personal interest of Andrzej Banach his erotic compositions could be appreciated by Europe.

Żechowski his pastel world of preferred palette filled with a struggle of sexes deprived of classical Greek equilibrium, because originally according to beliefs, impressions and idiosyncrasies of the artist, the struggle in advance is to lose by a man. In this world of unreal eroticism, except for some examples of more naturalistic sex, a woman dominates, the exaggerated woman, literally overwhelming with her luxuriant curves and matriarchal, cheerful despotism a spiritual, helpless man – Apollo, no Hercules. The woman is assisted in that captivating the man by a snake-like creature with or replaceable with death symbols, accompanying even lovers – the favourite motif of Żechowski of biblical-universal significance; it is not only catholic embodiment of sin, amoral sex going astray, but also very popular in many ancient cultures embodiment of possessive masculinity, phallic symbol of human procreation in contrast to god-like, solitary creation of Art.

With the delightful art of French Rococo the art of Żechowski has little in common, except for few, with premeditation imitating, beautiful examples as for dominant significance and atmosphere. The artist’s world is deprived of carefree joy of taking delight in sensual life, there is loneliness instead, insurmountable fear and waiting for the Evil as inseparable from the earth existence (frequent motif of a planet). Heavy atmosphere is created by colours – pink, white, yellow, grey, blue, light green accompanied by dark green, black, brown, dark brown, dark purple, muted red, navy blue. Żechowski’s men do not enjoy plump, Ruben’s-like beauties, because they know that the plump curves are not innocent, but mantis-like treacherous, sucking in the dark, like it was in the fin-de-siècle times when a woman could only be tempting to the Evil Eve.

The only pleasure of contemplating Żechowski must be brought by a viewer himself.

Iwona Rajkowska, based on the text in the catalogue of the exhibition Stefan Żechowski, National Museum in Kielce 1997

Symbioza artystycznych fascynacji – “Motory” i “Zmory” Emila Zegadłowicza
w ilustracjach Stefana Żechowskiego

Wystawa obejmuje cykl ilustracji wykonanych przez Stefana Żechowskiego do dwóch powieści Emila Zegadłowicza. Z 1936 roku pochodzi cykl sześciu rysunków do „Motorów”, jednej z najgłośniejszych powieści 20-lecia międzywojennego. Powieść ta opublikowana w listopadzie 1937 roku przez Mariana Razumskiego, została wkrótce skonfiskowanej przez cenzurę obyczajową. W ocenie części ówczesnej krytyki i czytelników, była to skandalizująca proza o śmiałej obyczajowo fabule i gorszącym języku oraz prowokacyjnych rysunkach. Sam autor w jednym z listów do wydawcy określił powiedział o niej: okropna, szargająca wszystkie świętości, bezczelna i pornograficzna.
Z lat 1956-1957 pochodzi drugi komplet osiemnastu rysunków ilustrujących „Zmory”, powieść napisaną i wydaną w 1935 roku. Kolejna powieści opowiadająca o dojrzewaniu młodego człowieka – Mikołaja Srebrempisanego, poszukiwaniu własnej tożsamości i buncie przeciwko hipokryzji, nie wzbudzała już tak silnych emocji i w ocenie współczesnych była znacznie mniej kontrowersyjne.
Dopełnieniem rysunków wykonanych miękkim ołówkiem, kredką i węglem, są fragmenty prozy Emila Zegadłowicza.
Wystawa, która została w całości przygotowana ze zbiorów własnych Muzeum w Bielsku-Białej, w niekonwencjonalnej aranżacji i ciekawej oprawie plastycznej, pozwala na nowe spojrzenie na sztukę tego znakomitego rysownika.
Poemat o Chrystusie – ilustracja do “Zmór”

Ta egzekucja dokonana przez motłoch tępy, podżegany przez, bojących się o swe interesa i wpływy, kapłanów – na samotnym, bezbronnym człowieku, który – nie bieg życia – lecz bieg myśli ludzkiej przemienić pragnął, który żądał abnegacji z egoizmu na rzecz bliźniego – ta egzekucja nie jedyna zresztą, była czymś ponad wszelką miarę potwornym.
[…]
Straż namiestnikowska wyprowadza Barabasza; chłop wielki, atleta; patrzy zpodełba – orientuje się.
Ten drugi zbrodniarz przy nim chuderlawy, mały.
Znów natęża się krzyk i wrzask -:
– uwolnij Barabasza! –
Uśmiecha się drwiąco rudy osiłek; już wie: zrozumiał; dobra jest! – przybliża się nieznacznie do króla żydowskiego – i prawie nie otwierając ust, tylko prawym kątem warg mówi, poufnie, bez szyderstwa – stwierdza:
– ech, Jezku, dorobiłeś się ze swoją miłością – ciebie ukrzyżują – a mnie uwolnią – mnie, który ich nienawidzę! – będę z nimi nadal gadał pięścią w oczy, nożem pod żebra – lubią taką mowę i uznają! – tyś ich chciał kochać – masz teraz! – ach, będę też w te mordy kuć – za ciebie też, boś dobry, ale nie do ludzi – – zębami ich posieję ulice Jerozolimy –
Odrzekł Jezus:
– Bara, królestwo moje nie jest z tego świata –
Ursa, [Przed lustrzaną szafą] – ilustracja do “Motorów”

Umyty i odświeżony (- o ileż żwawsze samopoczucie! -) wszedł do jej pokoju. Stała właśnie przed lustrzaną szafą; naga – – bardzo zwinnie zbudowana; gronostaj; i Egipcjanka – owa tancerka egipska Piglheina? – nie! tak ku niemu zwrócona – a głowa ku lustru profilem: lutnistka egipska z malowideł nagrobnych osiemnastej dynastii – szeroka w ramionach, węższa w biodrach, piersi dziewicze, lecz do pełna rozwinięte, w ciemno obrysowanej otoczy wysoko wzniesiona sutka, blada – blada, bo te wargi takie czerwone – i pobrzękują jej ręce bransoletami – – przynuca gardlanie jakąś ludową pieśń.

Symbiosis of Artistic Fascinations – “Motors” and “Mares” by Emil Zegadłowicz in the illustrations by Stefan Żechowski.

The exhibition includes a series of illustrations done by Stefan Żechowski for two novels by Emil Zegadłowicz. In 1936 he drew a series of six drawings for “Motors”, one of the most famous novels of 20 years between the wars. This novel, published in November 1937 by Marian Razumskiego was soon confiscated by the authorities. In the opinion of the contemporary critics and readers, it was a bold prose scandalous story and morally scandalous and provocative language of drawings. The author of a letter to the editor described said about her horrible, tarnishing all holiness, cheeky and porn.
With years 1956-1957 comes a second set of eighteen drawings illustrating “Nightmares”, a novel written and published in 1935. Another story tells of a young man growing up – Nicholas Srebrempisanego, searching for their own identity and rebellion against hypocrisy, no longer aroused such strong emotions and contemporary assessment was far less controversial.
Complemented by a soft pencil drawings made, pencil and charcoal, fragments of prose Emil Zegadłowicz.
The exhibition, which has been prepared from the collections of the Museum in Bielsko-Biala, in an unconventional and interesting interior plastic frame allows for a new perspective on the art of this fine artist.
Poem of Christ – illustration for “bane”

The execution done by the mob dull, abetted by, fearing for their interest and influence, the priests – the lonely, vulnerable man who – no course of life – but the course he wanted to transform the human mind, which demanded abnegation of self-interest for the benefit of one’s neighbor – the execution moreover, not only was something horrible beyond measure.
[…]
Fire namiestnikowska derived Barabbas, a great man, an athlete, looking zpodełba – realizes.
The second criminal at his skinny, small.
Again, the intensity of the screaming and yelling -:
– Free Barabbas! –
He smiles wryly ore bully, already knows: he understood, it is good! – Slightly closer to the King of the Jews – and almost without opening the mouth, lips just the right angle says confidentially, without derision – states:
– Oh, Jezku, dorobiłeś with his love – crucify you – and me free – me, who hate them! – I will continue talking with them in the eye with his fist, a knife in the ribs – like the speech and recognize! – Thousand of wanted to love – you have now! – Oh, I will also forge these murders – for you too, for you are good, but not to the people – their teeth sown the streets of Jerusalem –
Jesus replied:
– Bara, my kingdom is not of this world –
Ursa, [Before mirrored wardrobe] – illustration for “Motors”

Cleaned and refreshed (- how much livelier mood! -) Came to her room. She stood right in front of the wardrobe mirror, naked – very deftly constructed, ermine, and Egyptian – Egyptian dancer Piglheina words? – No! it returned to him – and head to the lustru profile: lutnistka Egyptian funerary paintings of the eighteenth dynasty – broad shoulders, narrow hips, breasts virgin, but full developed, in the dark obrysowanej surrounds breast raised high, pale – pale, because those lips the red – and her hands pobrzękują bracelets – przynuca throat a folk song.

NOTA BIOGRAFICZNA

Ur. 19.VII. 1912, Książ Wielki k. Miechowa – zm. 28.X.1984, tamże. Rysownik, ilustrator, malarz, /pastelista/.

W 1932 ukończył Szkołę Sztuk Zdobniczych i Przemysłu Artystycznego w Krakowie. W latach 1929-1936 był członkiem „Szczepu Rogate Serce” Stanisława Szukalskiego. W latach 1937 wykonał 37 ilustracji do powieści „Motory” E. Zegadłowicza, którą w 1938 skonfiskowano a Żechowskiego oskarżono o „antypaństwowość” i niemoralność ilustracji. W 1946 wstąpił do PPR. W latach 30-40 i 50-tych wykonał kilka cykli rysunkowych /m.in. „Dzieciństwo”, „Sny o potędze”, „Wojna”, „Chora Ziemia”, „Nowe zwycięża”, „Życie Lenina”/, portrety przywódców polskiego ruchu rewolucyjnego, ilustracje do „Pawich piór” L. Kruczkowskiego i „Tęczy” W. Wasilewskiej /nie wydane/ oraz „Na srebrnym globie” J. Żuławskiego, „Wrzosów” i „Zmór” E. Zegadłowicza, a także serię projektów znaczków pocztowych /”Kultura polska”, „Świat pracy” i in./.

W latach 60 i 70-tych skupił się na erotycznych, pastelowych przedstawieniach.

W 1965 r. Andrzej Banach zorganizował mu wystawę indywidualną w Brukseli, spowodował umieszczenie reprodukcji prac w kilku francuskich antologiach sztuki erotycznej. W Polsce Żechowski miał kilka wystaw indywidualnych/ w galeriach: BWA w Kielcach i Miechowie, w Krakowie i Olsztynie, w muzeach: w Bytomiu, Słupsku, Warszawie, Wrocławiu, Zabrzu/.

Twórczość Stefana Żechowskiego jak przed laty, tak i teraz nie jest znana szerokiemu kręgowi odbiorców. Niechętnie podejmują się jej omówienia czy też oceny historycy i krytycy sztuki, którzy po nazwisko artysty sięgnąć muszą analizując działania twórcze powstałego w 1929 roku Szczepu Rogate Serce oraz jego założyciela Stanisława Szukalskiego.

Przyczyn tej niechęci dopatrzyć się można choćby w problematycznej klasyfikacji twórczości Żechowskiego, która zarówno w okresie przed, jak i powojennym zdawała się bytować na marginesie oficjalnych prądów artystycznych, a w szczególności obca była burzącej związki z przeszłością, coraz bardziej intelektualnej, niezrozumiałej awangardzie.

Tradycyjny, światłocieniowy, „ilustracyjny” rysunek z teatralną ekspresją gestów i twarzy postaci, specyficzna idealizacja formy i koloru w portretach kobiecych oraz pastelowych erotykach /często balansujących na granicy kiczu/, sentymentalizm i introwertyczna natura artysty zdają się m.in. decydować o peryferycznej-w stosunku do oficjalnej-pozycji sztuki Stefana Żechowskiego.

Jego twórczość to twórczość osobliwa, wynikająca z naturalnej, zrodzonej w latach dzieciństwa pasji tworzenia, ze świata wewnętrznego artysty i jego związków z otoczeniem.

Rozmyślając o niej, o wyborze kryteriów oceny, należałoby zastanowić się czy w tym przypadku, w rozważaniach, za dziełem się powinien stanąć jego autor.

Zmarły w roku w USA Stanisław Szukalski, artysta, twórca szokujących poglądów na sztukę i niekonwencjonalnych metod nauczania, wspominając na rok przed swą śmiercią Stefana Żechowskiego tak o nim pisał:

„/…/ od pierwszych dni skupienia w Szczepie Rogate Serce zabłysnął jako samorodny artysta, któremu ma metoda pedagogiczna przypadła do gustu. Wyczuł szkodliwość w przeklętej formie uczenia się z pozujących modeli i dołączył do grupki paru innych młodziaków co wyczuli mą rację w publicznym atakowaniu tych produktów akademickich wylęgaczy, patetycznych miernot pseudoartystycznych.

17-letni Stefan Żechowski w roku 1929 wraz z grupą młodzieży związany w Szczep Rogate Serce tworzyć będzie przez kilka lat /do 1936/ w oparciu o wskazania swego Mistrza pragnącego rozwijać w młodym człowieku to, co dla niego, jako dla artysty najcenniejsze-„pamięć plastyczną, wrażliwość i wyobraźnię”, przeciwstawiając się tym samym tradycyjnym metodom nauczania, z którymi zetknął się w Szkole Sztuk Zdobniczych i Przemysłu Artystycznego w Krakowie w latach 1929-32.

Pamiętnik Żechowskiego „Na jawie”, wydany w 1981 roku, zdaje się potwierdzać fakt, że twórca ten nie został uformowany przez konwencjonalny sposób kształcenia, że wyłamując się z tego schematu, szukał inspiracji w muzeach i twórczości tych jednostek, z którymi łączyła go wspólnota idei i dążeń artystycznych.

Studiował monografie wielkich mistrzów oraz dzieła z historii sztuki całego świata. Wymieniając „ukochanych malarzy polskich”: Artura Grottgera, Jacka Malczewskiego, Witolda Pruszkowskiego i Józefa Chełmońskiego określa ich wspólnym mianem „poetów nastroju. Cenił też Jana Matejkę za „nieprześcignione mistrzostwo w oddawaniu wyrazu twarzy ludzkiej”. Umiłowanie tajemniczego nastroju, przyrody i fantastyki zawdzięczał z kolei Arnoldowi Böcklinowi, od Correggia i Leonarda, a nade wszystko Rembrandta uczył się zaś światła, które „w malarstwie i rysunku stanowi jego głębię i duszę”. Inspiracje, o których wspomina Żechowski, dotyczą również utworów literackich. Artysta poznał powieści Henryka Sienkiewicza, Bolesława Prusa i Stefana Żeromskiego. Wrażliwy, podlegający od dzieciństwa skrajnym nastrojom, cenił poezję romantyczną Adama Mickiewicza, a nade wszystko utwory Juliusza Słowackiego, ilustrując w wieku 15 lat poemat „Anhelli”. Pod koniec lata 1932 roku, przebywając u brata w Przyborowie, czytał „Tako rzecze Zaratustra” Fryderyka Nietzschego. Po okresie „ekstazy nietzscheańskiej”, pojawi się w jego życiu nowy demon, obezwładniający wolę – Fiodor Dostojewski, a po nim Edgar Allan Poe. Ten amerykański pisarz, twórca nowej powieści fantastycznej i sensacyjnej, przyjaciel Odilona Redona, wpłynął w znacznym na atmosferę francuskiego symbolizmu, współczesnych urzekając tym co makabryczne, co zachęca do marzeń. „Tu znowu”- pisał – „tajemnicza kraina trwogi, duchów cmentarnych, grobów, szkieletów i trupów, widm rozkołysała moją wyobraźnię do granic halucynacji”.

Artystyczna postawa Żechowskiego bliska była po części estetyce symbolizmu, prowadzącej artystę ku jego wnętrzu, do podświadomości, snów, rojeń i fantazji, do tego, co niesamowite.

Sztuka podkreślająca prymat wyobraźni, wytyczająca przed rodzącym się artystycznym pokoleniem nowe zadania, każąca mu „zmieniać wciąż wygląd rzeczy” i ubierać w „rzadką subiektywność”, modyfikować formy i „o świecie mieć pogląd nieskończenie inny”, wymagała form nieoczekiwanych i odkrywała tajemniczy sens linii, świateł i cieni. Zestroiła w swym repertuarze „senno-alogiczne” kształty, istoty fantastyczne i mitologiczne i rekwizyty, nagle – wolą artysty, pozbawione wcześniejszych, od dawna ustalonych związków z przeszłością. Współgrające z formami rzeczywistymi, umożliwiały materializację pojęć ogólnych, wyrażanie stanów świadomości i nastroju.

Czerpiąc z Malczewskiego, Böcklina, Goyi czy Redona – by wymienić tylko niektórych, zapożycza Żechowski formy wyimaginowanych stworów, faunów, rusałek, nimf, i pająków /”W pajęczej sieci”, 1978/, istot podobnych nietoperzom, to znów korzysta z zestawu tematów tak charakterystycznych dla symbolizmu-snu, śmierci, erotyki.

15 kwietnia 1997 roku otwarta została w Muzeum Narodowym w Kielcach wystawa prac Stefana Żechowskiego, na której zaprezentowano 87 rysunków, pasteli i olejów z lat 1928-1982, w tym dar p. M. Żechowskiej /wdowy po artyście/ – zespół 38 rysunków wykonanych ołówkiem, węglem, kredką.

Zespół ten nie stanowi jednorodnej całości, złożony zarówno z kompozycji pochodzących z cykli: „Portrety”, „Wojna”, „Chora Ziemia”, „Kryzys”, „Do Hymnów Kasprowicza” jak i prac luźnych o różnej tematyce. Większość z nich odnosi się do świata symboli i niesie ze sobą ogromny ładunek pesymizmu, mający swe źródło w nadwrażliwości artysty. Zawarty w treści prac, wynikły ze strachu nieobcego ludzkiej egzystencji, współgra ze światłem raz zdecydowanie budującym, to znów zacierającym formy przedstawień /”Pod górę”, 1933, „Młodość i starość”, 1938/.

Z tradycji dawnej sztuki i sztuki symbolistów przejął Żechowski temat zwierząt-alegorii instynktów i namiętności. Szczególnie często sięgał po motyw węża będącego symbolem pieniądza i jego potęgi /”Mamon”, 1942/, złych ludzkich myśli /”Wyzwolenie myśli”, 1933/, bądź w zestawieniu z kobiecym aktem /wpływ Klingera, Stucka/ – symbolem o wyraźnie fallicznym charakterze /”Rudowłosa”, lata 60-te.

Żechowski rzadko sięgał po technikę olejną, wypowiadał się głównie w rysunku sporządzonym ołówkiem, kredką lub węglem. Owej szczególnej podatności na czerń i biel doszukiwać się można nie tylko w charakterze monochromatycznego epicko-dramatycznego rysunku Grottgera /który był dla Żechowskiego „pierwszym nauczycielem”/ czy w rysunku Szukalskiego, którego wpływ odnaleźć można w kompozycjach „Przerażenie”, 1932 oraz „Chrystus pod krzyżem”, 1931. Podobna tendencja zrodziła się na przełomie wieków, w twórczości graficznej, działających we Francji Gustawa Dore, Rodolphe`a Bresdina, Odilona Redona a w Niemczech Maxa Klingera; niewykluczone, że artysta korzystał także z języka grafik Goyi. Rysunek stał się dla Żechowskiego na długie lata wiodącym środkiem artystycznej wypowiedzi.

W okresie powojennym, przechodząc z czerni w barwy pasteli, zaczyna tworzyć masowo i obsesyjnie, podlegające skrajnym ocenom, ze względu na specyficzną idealizację formy i koloru, pastelowe erotyki; to dzięki nim nazwisko Żechowskiego nie zostało całkowicie zapomniane.

Kierując się w obszary ludzkiej seksualności, sferę intymnych relacji między kobietą i mężczyzną postrzegając bez obciążeń i obyczajowego tabu, łączył artysta w erotykach romantyczną fascynację kobiecym ciałem z kobiecym demonizmem, wytworem męskiej wyobraźni zrodzonym z obawy przed miłosnym zawodem, porażką, biologiczną klęską.

Kobieta, medium malarstwa Żachowskiego, była dla twórcy najpiękniejszą złudą, przesłaniającą urodą ciała i erotyzmem koszmar śmierci i starości. Pozbawiana jednak w erotykach indywidualnych cech, sprowadzona została w końcu do „sformalizowanego” ideału piękna /”Natura”, 1972/, wychodzącego, niestety, naprzeciw gustom masowego odbiorcy, popychając niebezpiecznie te kompozycje w kierunku sztuki kiczu.

Kicz rozpowszechniony w dobie pop-artu, jako pojęcie wieloznaczne, używane niemal intuicyjnie, negatywnie wartościuje walory estetyczne utworu artystycznego. Określamy m.in. jako „obraz zagubienia, rozpadu wartości”, smutnej akceptacji „namiastki, banału i przeciętności”, „produkt pewnego zawieszenia wymagań”, ma przecież swoje okresy prosperity i od pewnego czasu traktuje się go jako zjawisko interesujące i oryginalne.

Oddzielną grupę prac rysunkowych stanowią portrety, będące fascynacji Żechowskiego postaciami ze świata nauki i sztuki czy literatury. Wykonywane w oparciu o grafiki, fotografie oddają wiernie rysy modela, inne zawierające symboliczną interpretację-to wizję artystyczne, wizerunki o przerysowanych cechach fizjonomicznych i psychologicznym wyrazie, czasem dookreślane tłem.

W nakręconym przez red. R.Wójcika w 1977 roku filmie „Pustelnik” Żechowski wyznawał: „Moja nieumiarkowana w egzaltacjo młodość upłynęła w blasku żarliwych, niemal religijnych kultów jakimi otaczałem postacie duchowych przywódców narodu, genialnych artystów, męczenników idei, geniuszy sprawiedliwości, proroków wyzwolenia. Blask tych nieprzemijających twarzy rozświetlał niejednokrotnie najciemniejsze chwile moich życiowych zaćmień.

Żechowski był artystą zdolnym, wrażliwym na kolor, doskonałym rysownikiem, o czym świadczy wiele jego prac /portrety z natury, autoportrety, karykatury, prace pastelowe/.

Snując jednak refleksje nad specyfiką jego utworów plastycznych, w szczególności późniejszych, powojennych, zastanawiamy się, dlaczego przybrały one tak konwencjonalną i niekonwencjonalną zarazem formę, która wciąż powtarzana, nabrała w końcu cech indywidualnego stylu.

Może to cena za świadome odosobnienie, za zawierzenie w procesie tworzenia pamięci i wyobraźni ?. Może włączyć w to należy sytuację kulturową, tradycje środowiska z którego się wywodził ?

Artysta ukochał Książ-„choć świat za oknem Żechowskiego był przyziemny a tempo życia spowolniałe”, mówił: „Jesteśmy zawsze tam, gdzie przebywa wasza wola i wyobraźnia”. „Uboga malowniczość Książa jawiła się jako jałowy, neutralny ekran odbijający gorączkowo wizję uwięzionego w tej próżni pustelnika”. Ale czy rzeczywiście?

Spoglądając na ilustracje do utworów literackich, na rysunkowe kompozycje czyż nie ma się wrażenia, że ich bohaterami uczynił w większości artysta mieszkańców małego miasteczka?

W poszczególnych pracach Żechowskiego odnajdziemy /obok już wspomnianych/ reminiscencje linii, panpsychicznego, przez swą monotonię z pozoru nieciekawego, modernistycznego pejzażu /”Tęsknota”, 1930, „Chrystus z dzieciątkiem”, 1933/, przestrzeń jak u Pruszkowskiego usianą gwiezdnymi punktami, odmaterializowującymi z błękitem, ciała splecionych w uścisku kochanków /”Eros i Psyche”, 1975/. Dokonane wybory tematów i środków formalnych służyły artyście do określenia w sztuce swej postawy wobec człowieka, świata i życia często odbieranego jako „niepojęty koszmar bez kresu i granic”, jako przytłaczającą wędrówkę po nieprzychylnej ziemi, pod ciemnym, chmurnym niebem, w innym, pozasłonecznym świetle /”ciężar istnienia”, 1934/.

Zrodzona pod wpływem odczuwanego ciągle i z wielką mocą konfliktu między duchowym światem własnego ja, a złym światem zewnętrznym, idealizacja formy postaci-zwłaszcza kobiecej-otworzyła Żechowskiemu drzwi ucieczki do innego, stworzonego na własny użytek, nowego świata swoich marzeń. Zapraszając do niego zmusza nas artysta do różnorodności doznań, do poszukiwania odpowiedzi na wiele, zrodzonych z tego spotkania pytań.

Korespondencja 1936–1944: Mirosław Wójcik

wstęp, opracowanie tekstu, przypisy i indeks

W wydawnictwie Akademii Świętokrzyskiej w Kielcach ukazała się książka niezwykła. Oto dzięki nieomal detektywistycznej pracy Mirosława Wójcika na światło dzienne wydobyte zostały listy trzech indywidualności okresu Dwudziestolecia międzywojennego: Emila Zegadłowicza – głośnego pisarza, autora skandalizujących Motorów, Stefana Żechowskiego – wyjątkowo uzdolnionego plastyka, którego pełne fantazji i niespotykanej wyobraźni ilustracje dopełniły kształt Zegadłowiczowskiego dzieła i wreszcie Mariana Ruzamskiego – oryginalnego malarz portrecisty i fraszkopisarza. Wzajemna korespondencja wymienionych tu artystów przez ponad pół wieku uważana była za zaginioną, niemniej jednak, w wyniku nieprawdopodobnego zbiegu okoliczności, dziejowa zawierucha wyrzuciła na bezpieczny brzeg niemal trzysta listów, dziki którym możemy choć w części zrekonstruować niepowtarzalną aurę artystycznego świata, którego topografię wyznaczają wierzchołki trójkąta: Gorzeń Górny, Książ Wielki i Tarnobrzeg, zaś przestrzeń estetyczną – horyzonty literackich poszukiwań Zegadłowicza i sfera wyobraźni plastycznej Żechowskiego i Ruzamskiego.
Utrwalony w korespondencji czas wzajemnych kontaktów Zegadłowicza, Żechowskiego i Ruzamskiego obfitował w wydarzenia zarówno historyczne, jak i osobiste, artystyczne i towarzyskie, oficjalne i intymne. Nie brakło w tych latach dowodów wzajemnej czci i podziwu dla dokonań twórczych adresatów, nie brakło i nieporozumień. Lektura listów odsłania przed czytelnikiem szczegóły tej wyjątkowej przyjaźni, związku łączącego wielkie indywidualności, w perspektywie osobistej – bez upiększeń, bez sporządzanych post factum syntez i uogólnień. Umożliwia dzisiejszemu odbiorcy obcowanie ze światem, który odszedł w otchłań dziejów wraz z szaleństwami II wojny światowej. Daje możliwość poznania nie tylko wypadków z życia wielkich indywidualności Dwudziestolecia międzywojennego, ale również charakteru tej epoki, nieuchwytnego w inny sposób uroku bezpośredniości i naoczności tamtego świata.
Zachowana korespondencja umożliwia odtworzenie dziejów współpracy Zegadłowicz – Żechowski – Ruzamski w sposób dość szczegółowy. Dzięki zawartym w listach informacjom jesteśmy w stanie nie tylko poznać frapujące szczegóły kontaktu oryginalnych osobowości artystycznych, ale  i sprostować nieprawdziwe informacje podawane w spisywanych po latach wspomnieniach osób zaprzyjaźnionych z autorem Motorów.
Treść korespondencji, jak już powiedzieliśmy, dotyczy spraw najróżniejszych. Dla czytelnika zafascynowanego dokonaniami Zegadłowicza i Żechowskiego szczególnie cenne są uwagi autorów korespondencji dotyczące sztuki, zamierzeń artystycznych, poglądów (estetycznych, obyczajowych, etycznych, społecznych i politycznych), inspirujących dokonania artystyczne, lektur i osobowości ówczesnej epoki. Znajdujemy tu ponadto opinie dotyczące dziedzin sztuki najżywiej zajmujących autorów: malarstwa i literatury.
Habent sua fata libelli… Myśląc o Motorach Emila Zegadłowicza trudno chyba o celniejszą łacińską sentencję. A przecież możemy dodać do niej kolejną – i równie trafną – maksymę: Habent sua fata imágines…
Motory, jedna z najgłośniejszych powieści dwudziestolecia międzywojennego, to książka niezwykła z wielu powodów. Na jej sławę złożyła się tyleż śmiała obyczajowo fabuła, co i atmosfera skandalu wokół osoby pisarza. Tyleż prowokowały słowa Zegadłowicza, co i rysunki Żechowskiego. Wśród czytelników Motorów jedni zachwycali się książką i w entuzjastycznych listach pisanych do Zegadłowicza gratulowali pisarzowi talentu i odwagi. Innych natomiast książka gorszyła i obrażała. Ci ruszyli wspólnym frontem przeciwko samotnikowi z Gorzenia, poruszając w oskarżycielskiej nagonce jeśli jeszcze nie niebo i ziemię to już władze duchowne i sądowe II Rzeczypospolitej Polskiej. Na siwą głowę Zegadłowicza posypały się i anatemy biskupie, i wyroki prokuratorskie…
Dziś, po ponad sześćdziesięciu latach, moglibyśmy chyba tylko pragnąć w naszym ułatwionym świecie ułatwionej kultury masowej, podobnie namiętnych recepcji dzieła literackiego. Dyskusji nad sztuką słowa powieści, nad wirtuozerią kreski komentujących ją plastycznie rysunków. I chciałoby się powiedzieć, że to już historia, że odszedł na zawsze ów świat wraz ze zmarłym przedwcześnie Zegadłowiczem, wraz ze zgonem Ruzamskiego i Żechowskiego. Historia książek jest jednak dużo dłuższa niż nam się to może wydawać…
Przez ponad pół wieku publikowane w książce listy spoczywały w rodzinnych ar chi wach. Część z nich jest własnością Muzeum Emila Zegadłowicza w Gorzeniu Górnym koło Wadowic. Na ich udostępnienie wyraziła zgodę Rodzina poety (córka, pani Atessa Zegadłowicz-Rudel i wnuczka, pani Ewa Olimpia Wegenke) oraz pani Marianna Żechowska, wdowa po artyście. W pracy nad korespondencją wzajemną pisarza i plastyków, w czasie wielogodzinnych rozmów z żyjącymi do dziś bohaterami tych listów, podczas podróży do miejsc, w których powstawała owa korespondencja, autor książki mógł się przekonać wielokrotnie, że świat poczęty z przyjaźni wielkich indywidualności istnieje nadal, że do dziś nie wygasły emocje, które wówczas ożywiały myśli i pióra korespondentów – że trwają one nadal, tak jak trwa nadal Kamienny Dom Emila Zegadłowicza i skromne domostwo Stefana Żechowskiego, jak trwają do dziś wydrukowane w pamiętnym roku 1937 egzemplarze Motorów i wiszące – jak kiedyś – w dworku Zegadłowicza – urzekające fotograficzną precyzją i oryginalnością wyobraźni ołówkowe rysunki. Niezmącony upływem czasu świat ten istnieje nadal w pamięci krewnych zarówno pisarza z Gorzenia Górnego, jak i rysownika z Książa Wielkiego. Dzięki bogactwu szczegółów, jakie przechowały listy, dzięki pasji, jaka towarzyszyła powstawaniu tej korespondencji, dzięki wyobraźni artystów wreszcie, możemy i my, współcześni, zwiedzać ów świat powstały nagle z kart wyciągniętych z zacisza archiwów na światło dzienne. I my możemy –  choć w części – uczestniczyć w tej jakże wyjątkowej przygodzie intelektualnej, jaka przytrafiła się polskiej literaturze u kresu Dwudziestolecia międzywojennego.

STEFAN ŻECHOWSKI I GALERIA “U JAKSY” MIECHOWIE 

KRYSTYNA OLCHAWA KOBIETA, KTÓRA OCALIŁA ŻECHOWSKIEGODyrektor Biura Wystaw Artystycznych w Miechowie Kurator Międzynarodowych Plenerów Malarskich “Barwy Małopolski” organizowanych corocznie od 2000 r.w Miechowie.

Absolwentka Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Nowym Wiśniczu, w 1982 roku ukończyła Akademię Sztuk Pięknych /PWSSP/ w Gdańsku. Dyplom uzyskała w 1984 roku. W 1985 roku powołała do życia w sieci polskich galerii Biura Wystaw Artystycznych – Galerię Sztuki “U Jaksy” w Miechowie, w której zorganizowała około 300 wystaw sztuki współczesnej, oraz kilkaset różnorodnych imprez kulturalnych: koncertów, wieczorów poezji, wykładów o sztuce, spotkań z wybitnymi artystami polskimi i zagranicznymi, aukcji dzieł sztuki na cele charytatywne. Utworzyła Stałą Galerię Sztuki Stefana Żechowskiego w Miechowie. Zapoczątkowała działania konserwatorskie zabytkowych tkanin ze skarbca Bożogrobców w Miechowie. Współzałożyciel Towarzystwa Przyjaciół Sztuki w Miechowie. Odznaczenia: Honorowy Obywatel Miasta Fromborka. Odznaka Zasłużona dla Ziemi Kieleckiej, Srebrny Krzyż Zasługi.

Uprawia twórczość w dziedzinie malarstwa w technikach; pastel, akryl i olej. Uczestniczyła w około 100 plenerach malarskich i międzynarodowych sympozjach sztuki włókna. Zrealizowała 20 wystaw indywidualnych, uczestniczyła w około 100 wystawach zbiorowych.

Otrzymała: Wyróżnienie w 13 wystawie konkursowej „Przedwiośnie” – BWA Kielce; III nagrodę na Międzynarodowej wystawie konkursowej – „Kowary – 97” – Muzeum w Jeleniej Górze; Wyróżnienie w VI Biennale Miniatury Artystycznej – TORUŃ’ 2005

Udział w wystawach w latach 2000 – 2011:

2011 – “Barwy Małopolski” dla Jana Pawła II – Muzeum Diecezjalne – Rzeszów – “Colori di Malopolska”per Giovanni Paolo II – Acuto – Włochy – “Colori di Malopolska”per Giovanni Paolo II – Seerone – Włochy – “Colori di Malopolska”per Giovanni Paolo II – Boville Ernica – Włochy – “Opowiem Ci o Bogu” – Muzeum Katedralne – Drohiczyn

2010 – “Barwy Małopolski” dla Jana Pawła II – Kopalnia Soli “Wieliczka” – Wieliczka – “Barwy Małopolski” dla Jana Pawła II – Galeria “Krypta u Pijarów” – Kraków – “Barwy Małopolski” dla Jana Pawła II – Zamek Lubomirskich – Nowy Wiśnicz – “Barwy Małopolski” dla Jana Pawła II – Muzeum Ziemi Limanowskiej – Limanowa – Międzynarodowy Plener Malarski “Barwy Małopolski” – Miechów – Międzynarodowy Plener Malarski “Wrzosowiska” – Piwniczna

– X Międzynarodowy Plener Maqlarski “Reymontówka” – Chlewiska – “Opowiem Ci o Bogu” – Sokołowski Dom Kultury – Sokołów Podlaski 2009 – Jubileuszowa wystawa “Barwy Małopolski” – Herve – Belgia – Jubileuszowa wystawa “Barwy Małopolski” – Galeria “Panorama” – Krakowskie Centrum Konferencyjne – Tomaszowice – MEDZINÁRODNÝ MALIARSKY PLENÉR ZÁZRIVÁ 2009 – Słowacja – IX Międzynarodowy Plener Malarski „Sztuka bez granic” Dom Pracy Twórczej „Reymontówka” – Chlewiska

2008 – – Międzynarodowa wystawa malarstwa NATURAE, Esperenziatra naturaed arte- Galleria della Catena – Veroli – Włochy – Międzynarodowy plener malarski i wystawa poplenerowa – LIPANY – SŁOWACJA; – IX Międzynarodowy Plener Malarski „Sztuka bez granic” Dom Pracy Twórczej „Reymontówka” – Chlewiska – Jubileuszowa wystawa “Barwy Małopolski” – Konsulat Rzeczypospolitej Polskiej – Bruksela – Belgia

2007 – “Wanhan Ajan Maalarit”, Musee Dagen, Sagalund Musee, Kimito (Krystna Olchawa, Anna Dzuibias, Petra Hyvärinen, Reija Remes, Aino Toivettula) – ARTE LUOGO NATURA – Liceo Artistico Ripetta – Rzym – Włochy; – ARTE LUOGO NATURA – Sztuka akcji – Fiuggi – Włochy; – IV Ogólnopolskie Biennale Malarstwa i Tkaniny Unikatowej – Muzeum Miasta – Gdyni – GDYNIA; – Międzynarodowy plener malarski i wystawa poplenerowa – LIPANY – SŁOWACJA; – Międzynarodowa Wystawa Poplenerowa – „WOLNI JAK PTAKI” – Galeria MBWA „U Jaksy” – MIECHÓW

2006 – BIENNALE MALARSTWA „OGRODY’ 2006” – ZAMEK W KSIĄŻU – WAŁBRZYCH; – Poplenerowa wystawa malarstwa – PASIERBIEC’ 2005 –Galeria MBWA – OLKUSZ; Galeria MBWA „U Jaksy” – MIECHÓW; Galeria SD WARSZAWA; – Międzynarodowa Wystawa Poplenerowa – BARWY MAŁOPOLSKI’ 2006 – Galeria MBWA „U Jaksy” – MIECHÓW; – Literacko – malarskie reminiscencje poplenerowe – Dom Środowisk Twórczych – KIELCE; – Międzynarodowa Wystawa Poplenerowa „SZTUKA BEZ GRANIC” – Dom Pracy Twórczej – REYMONTÓWKA – CHLEWISKA

2005 – Ogólnopolska Wystawa Poplenerowa – Galeria „Klaudynówka” – KÓRNIK; – VI BIENNALE MAŁYCH FORM MALARSKICH – TORUŃ, 2005; – Impresje Nowotarskie – Talentem obdarzeni – BOGACI KULTURĄ – NOWY TARG; Galeria POS – SPISKA SOBOTA (SŁOWACJA); – Międzynarodowa Wystawa Poplenerowa – „MIECHÓW’ 2005” – Galeria MBWA „U Jaksy” – MIECHÓW; – Międzynarodowa Wystawa Poplenerowa „SZTUKA BEZ GRANIC” – Dom Pracy Twórczej – REYMONTÓWKA – CHLEWISKA; – 7 Międzynarodowe Nadbałtyckie Biennale Miniatury Tkackiej -“Da Pomorza” – GDYNIA

2004 – „Sztuka włókna” – 30 – lecie Międzynarodowego Sympozjum Sztuki Włókna „Warsztat Twórczy – Kowary” – Galeria „Design” BWA – WROCŁAW; – Międzynarodowa Wystawa Poplenerowa – „MIECHÓW’ 2004” – Galeria MBWA „U Jaksy” – MIECHÓW; Galeria MBWA „Jatki” – NOWY TARG; – Międzynarodowa Wystawa Poplenerowa „SZTUKA BEZ GRANIC” – Dom Pracy Twórczej – REYMONTÓWKA – CHLEWISKA

2003 – 6 Międzynarodowe Nadbałtyckie Biennale Miniatury Tkackiej – Muzeum Historyczne “Dar Pomorza” – GDYNIA; – Międzynarodowa Wystawa Poplenerowa – „MIECHÓW’ 2003” – Galeria MBWA „U Jaksy” – MIECHÓW; Galeria „U” – WARSZAWA; – Międzynarodowa Wystawa Sztuki Włókna na Dolnym Śląsku – Centralne Muzeum Włókiennictwa – ŁÓDŹ; – Ogólnopolska Wystawa Poplenerowa „KRYNICA 2003” – Salon Wystawienniczy MBWA – NOWY SĄCZ

2002 – II Międzynarodowe Biennale Artystycznej Tkaniny Lnianej „Z krosna do Krosna” – Galeria BWA – KROSNO; – I Ogólnopolska Wystawa Poplenerowa „ROGALIN’ 2002”– Galeria Sztuki Współczesnej PGK CENTRUM – POZNAŃ; – I MIĘDZYNARODOWE BIENNALE PASTELI – Salon Sztuki MBWA – NOWY SĄCZ; Galeria Sztuki – Rotterdam (HOLANDIA); – III Międzynarodowa Wystawa Poplenerowa – „ MIECHÓW’ 2002” – Galeria MBWA „U Jaksy” – MIECHÓW; Galeria „U” – WARSZAWA; – Ogólnopolska Wystawa Poplenerowa „KRYNICA 2002” – Salon Wystawienniczy – MBWA – NOWY SĄCZ

2001 – 5 Międzynarodowe Nadbałtyckie Biennale Miniatury Tkackiej na “Darze Pomorza” – GDYNIA; – Wystawa poplenerowa: “”Warsztat Twórczy – Kowary ” – Galeria Bolesławieckiego Ośrodka Kultury – BOLESŁAWIEC; – II Międzynarodowa Wystawa Poplenerowa –„ MIECHÓW’ 2001” – Galeria MBWA „U Jaksy” – MIECHÓW; – Ogólnopolski Konkurs Malarski „MÓJ PEJZAŻ” – Centrum Kultury i Sztuki – CIECHANÓW

2000 – I Międzynarodowa Wystawa Poplenerowa –„ MIECHÓW’ 2000” – Galeria MBWA „U Jaksy” – MIECHÓW; Galeria „U” – WARSZAWA; – OGÓLNOPOLSKIE BIENNALE PASTELI – Salon Sztuki MBWA – NOWY SĄCZ; – XXVII Międzynarodowe Sympozjum Sztuki Włókna – KOWARY; – I Międzynarodowe Biennale Artystycznej Tkaniny Lnianej – KROSNO 2000 – Galeria BWA – KROSNO; Pałac Sztuki – LWÓW (UKRAINA); – Ogólnopolska Wystawa Poplenerowa „KRYNICA 2000” – Salon Wystawienniczy MBWA – NOWY SĄCZ

Wystawy indywidualne:

1989 – Galeria Maakuntakirjasto – KUOPIO (FINLANDIA) 1989 – Prom „Pomerania” 1991 – Galeria Sztuki „U Jaksy” – MIECHÓW 1993 – Wooden Gallery – CHICAGO (USA) 1994 – Muzeum Okręgowe – SIEDLCE 1995 – Galeria BWA „Zielona” – BUSKO ZDRÓJ 1996 – Galeria „Oranżeria” – Dom Środowisk Twórczych – KIELCE 1996 – Galeria Sokołowskiego Ośrodka Kultury – SOKOŁÓW PODLASKI 1996 – Muzeum Regionalne Ziemi Limanowskiej – LIMANOWA 1996 – Galeria Sztuki „U Jaksy” – MIECHÓW 1996 – Galeria Międzynarodowego Centrum Kultury i Informacji – RADOM 1997 – Galeria „U” im. Brata Alberta – WARSZAWA 1997 – Galeria Politechniki Śląskiej – GLIWICE 1997 – Festiwal im. A. Didura – Dom Kultury – SANOK 1998 – Galeria „Non Fere” – BYDGOSZCZ 1998 – Galeria Fabryki Dywanów – KOWARY 1999 – Galeria przy Kościele św. Jakuba – BRZESKO 2000 – Galeria „NA JATKACH” – WROCŁAW 2000 – Galeria Miejska – ZAKOPANE 2007 – “Wanhan Ajan Maalarit”, Musee Dagen, Sagalund Musee, Kimito

Auction

Sale Name: Auction #21,
Closing Date: February 6, 2012, 8:45 am – February 10, 2012, 7:45 pm
1963 (ca.), acht Originalzeichnungen von Stefan Zechowski (ca. 16 x 22 cm) für eine nicht realisierte Serie von 8 Werten ‘W Stulecie Powstania STYCZNIOWEGO 1863-1963’ mit Darstellung verschiedener polnischer Revolutionäre dabei Gen. Padlewski, Gen. Czachowski, Gen. Jezioranski etc., sehr attraktive UNIKATE! (M) Catalog Price €4200,00
1963 (approx), eight original drawings by Stefan Zechowski (approx. 16 x 22 cm) for a series of 8 unrealized values ​​’W stulecie Powstania STYCZNIOWEGO 1863-1963′ with representation of various Polish revolutionaries like gene. Padlewski, gene. Czachowski, gene. Jezioranski etc., very attractive UNIQUE Catalog Price €4200,00

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s